Moim zdaniem - nie. Odkąd pasjonuję się rugby, zwłaszcza tym na najwyższym poziomie (w Polsce najbardziej popularne są chyba kopiarki służące do powielania składów i planów treningowych ;), nie mogę wyjść z podziwu nad tym, jak sprawnie - i co najważniejsze, najczęściej skutecznie - radzą sobie z kontrowersyjnymi sytuacjami sędziowie i ich "wsparcie techniczne". Co najważniejsze, sytuacja analizowana przez sędziego wideo pokazywana jest w tym samym czasie na telebimie dostępnym dla reszty publiczności. Wszystko jawnie i czysto, oraz nadspodziewanie szybko. Warto też wspomnieć że w rugby czas gry nie zależy od widzimisię sędziego, ale grane jest 80 minut + do przewinienia/autu, a na przerwy w grze zatrzymywany jest czas (zapobiega to absurdom typu słynne "8 minut" Polonii Warszawa w 2000 roku). Laptopy i notebooki używane przez kadrę trenerską nie pełnią być może tak istotnej roli jak narzędzia sędziów (do których należy zaliczyć też słuchawkę pomagającą w komunikacji między sędziami, ale to akurat żadna nowość w porównaniu do futbolu), ale nie sposób nie zauważyć jak spokojni na meczach są szkoleniowcy i selekcjonerzy naszej dyscypliny. Prowadzi to, po pierwsze, do wniosku iż rugby nie potrzebuje tematów zastępczych (typu szołmeństwo trenerów czy oprawy kibicowskie) gdyż jest pasjonujące samo w sobie, a po drugie - chyba faktycznie są oni skupieni na analizowaniu przebiegu gry, w czym wydatnie pomaga wspomniany sprzęt.
Tutaj chyba warto skonfrontować powyższe tezy z tym co obserwujemy na naszych boiskach. Pomijając wspomniane żartem kopiarki, naszym sędziom przydałyby się analizy wideo - widać to po kontrowersjach jakie wywołują po każdej kolejce decyzje sędziów - i to niezależnie od szczebla - mające odbicie w komentarzach na portalach takich jak Rugby.info.pl. Nie zarzucam tu broń Boże słabych umiejętności naszym sędziom, bo kilka razy sam się przekonałem jak błędne były moje odczucia w trakcie gry (chociaż - i tutaj kolejna różnica in plus dla rugby - zawsze respektuje się decyzje sędziego, który tłumaczy co zrobiło się źle). Chodzi raczej o dostarczenie narzędzia które pozwoli graczom nabrać zaufania do arbitrów.
Poniżej, tradycyjnie - wideo. Coś o sędziach:
i troche mniej poważnie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz